Forum Historia Wielunia Strona Główna Historia Wielunia
Pierwsze i jedyne na świecie forum poświęcone przeszłości Wielunia i okolic.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Poszukuje krewnych Bolesława Bunclera i jego zony z Wielunia
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Historia Wielunia Strona Główna -> Ludzie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek Bacler
Przejazdem



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Seaside, California, USA

PostWysłany: Sob 5:42, 26 Lut 2011    Temat postu: Poszukuje krewnych Bolesława Bunclera i jego zony z Wielunia

Poszukuje krewnych mojego dziadka ze strony ojca - Boleslawa Bunclera i jego zony /Marii? / Zgodnie z zamieszczonym przez Jermara na Forum Historia Wielunia Strona Glowna -> Pamiatki, artykulu B.Bojarskiej ZNISZCZENIE MIASTA WIELUNIA W DNIU 1 WRZE?NIA 1939 r ?/"Przeglad Zachodni" nr 2 1962 / moj dziadek Boleslaw Buncler zostal wymieniony jako ranny w czasie ataku niemieckiego lotnictwa na Wielun 1 wrzesnia 1939r. Wiem ze przezyl. Po wojnie zamieszkiwal wraz z zona /Maria ?/ przy ul Zamenhofa. Corka Zofia Maraszek, wyprowadzila sie do Wroclawia. Jego syn, a moj ojciec, rowniez Boleslaw spedzil okupacje w Warszawie, gdzie zmieniono mu nazwiska na Bącler a po wojnie wraz z zona Eugenią osiadl w Chorzowie gdzie urodzilo im sie dwoje dzieci - Zdzislaw i Wojciech.
Pamietam ze rodzina w Wieluniu byla liczna. Mialem ciotki, wujkow oraz kuzynki - trzy siostry z ktorych jedna miala na imie Grazyna.
Prosze o pomoc. Wojciech J. Bacler.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jermar
Wójt



Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 544
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wieluń

PostWysłany: Nie 23:26, 27 Lut 2011    Temat postu:

W "Leksykonie Miasta Wielunia" autorstwa prof.Tadeusza Olejnika znalazłem taki zapis :
BUNCLER Adam Bolesław (ur.5.VIII.1874 w Czarnożyłach -
+ 29.VI.1965 w Wieluniu), rymarz-siodlarz, czołowy działacz PPS - Frakcja Rewolucyjna ps. "Kacper".W 1891 r. ukończył szkołę w Wieluniu. W 1905 r. uczestniczył w przygotowaniu zamachu na konwój pocztowy. Po ujawnieniu jego działalności został 28.IV.1911 r. aresztowany i uwięziony w więzieniu w Sieradzu, po dwóch miesiącach zwolniony, lecz poddany dozorowi policyjnemu. W latach 1914-1918 był członkiem wieluńskiej organizacji POW, służył tez w Legionach Józefa Piłsudskiego. w 1919 r. był jednym z założycieli oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża, w 1932 r. oddziału Stowarzyszenia b. Więźniów Politycznych. We wrześniu 1939 r. po opuszczeniu Wielunia uczestniczył w obronie Warszawy, gdzie tez przeżył okres okupacji hitlerowskiej. Po zakończeniu wojny powrócił do Wielunia.

Wygląda na to , że to może być Twój dziadek. Wink

Pozdr.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek Bacler
Przejazdem



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Seaside, California, USA

PostWysłany: Pon 0:34, 28 Lut 2011    Temat postu:

Jerzy. Jakze sie ciesze. To jest moj dziadek!!!! Wiedzialem ze byl rymarzem i czlonkiem organizacji wyzwolenczych Pilsudzkiego.
Wiedzialem ze okupacje spedzil w Warszawie , bo mieszkal caly czas w mieszkaniu moich rodzicow /przy ul Jasnej/.
Nie znalem jego daty i miejsca urodzenia oraz faktow o jego dzialanosci podziemnej, pseudonimu, no i ze odsiadywal kare wiezienia za sprawy polityczne.
Nie wiem jak Ci dziekowac za to ze zadales sobie trud, znajdujac czas na wyjasnienie losow mojego dziadka. Tak na marginesie " nie daleko jablko spadlo od jabloni". Zyciorys mojego dziadka i moj w zasadzie bardzo malo sie roznia. Tylko ze moj rozgrywal sie w latach 80tych ubieglego stulecia.
Teraz po uzyskaniu tych bezcennych dla mnie faktow z zycia Boleslawa Bunclera, mysle ze bedzie mi latwiej dotrzec do czlonkow jego rodziny i rodziny jego zony.
I to wszystko dzieki Tobie.Wyrazy szacunku. Wojtek Bacler.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jermar
Wójt



Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 544
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wieluń

PostWysłany: Pon 11:51, 28 Lut 2011    Temat postu:

Witam, miło mi, że mogłem pomóc Ci w Twoich poszukiwaniach. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość, jako że dziadek Twój będący osoba aktywną politycznie i społecznie zapisał się na kartach historii Wielunia i tym samym informacje na jego temat znalazły się w nowo wydanej Monografii Wielunia " Wieluń - Dzieje miasta 1793-1945". Postaram się zacytować cztery fragmenty, gdzie występuje postać Bolesława Bunclera. Aby miało to sens trzeba zacytować całe akapity, także obiecuję, ze będę to robił w wolnych chwilach.
Jako ciekawostka fragment dotyczący Zofii Buncler (chyba to Twoja babcia).
W podrozdziale Księgarnie możemy znaleźć :
Cytat:
W pierwszych latach powojennych mieszkańcy Wielunia zaopatrywali się w książki w sklepach z materiałami piśmiennymi. Początkowo był to skład materiałów piśmiennych Pawła Nowickiego, od 1919 r. należący do Maksymiliana Przerembla. W 1924 r. wielunianie mogli również nabywać książki w księgarniach Zofii Bunclerowej (Stary Rynek 8 ) i Zofii Łączkowskiej (Stary Rynek 5), w 1934 r. były w Wieluniu już 4 księgarnie, 3 polskie i 1 żydowska należąca do Chaima Gutmana


źródło: Wieluń - Dzieje miasta 1793-1945

Pozdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek Bacler
Przejazdem



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Seaside, California, USA

PostWysłany: Pon 17:43, 28 Lut 2011    Temat postu:

Jerzy. Serdecznie dziekuje za ten extra wysilek. Jestes nieoceniony dla tej witryny. Szukalem wspomnianej ksiazki ale byla to limitowana edycja i szybko zostala wykupiona. Mysle jednak, ze napewno ja znajde poprzez internet.
Jeszcze raz dziekuje i niecierpliwie oczkuje na ewentualne dalsze informacje.
Pozdrawiam,
Wojtek. :D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jermar
Wójt



Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 544
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wieluń

PostWysłany: Wto 15:53, 01 Mar 2011    Temat postu:

Witam ,poniżej cytuję dwa fragmenty dotyczące dziadka

Cytat:
Na fali nastrojów patriotycznych, a także dla przeciwdziałania wyzyskowi miejscowych rzemieślników i kupców ze strony posredników żydowskich, powstała także w Wieluniu w sierpniu 1907 roku spółdzielnia spożywców „Nadzieja”, której organizatorami byli : Teofil Rakowiecki weteran 1863 roku, Antoni Kazankiewicz - urzędnik, Franciszek Brzęczkowski – urzędnik, Stanisław Grabiński – rzemieślnik, Władysław Pawłowski - rzemieślnik, Józef Domański- kupiec, Bolesław Górski - rzemieślnik, Idzi Porczyński- rzemieślnik, Antoni Siciński- rzemieślnik, stanisław Wójcicki – fotograf , Bolesław Buncler - rzemieślnik, Stanisław Kłaczyński, W.Pawłowski, Domański, Idzi Jerczyński. Spółdzielnia zaopatrywała wieluńskich rzemieślników i kupców w materiały i surowce do pradukcji oraz towary handlowe. Jej żywot był jednak krótki. Polscy rzemieślnicy starali się złamać monopol kupców żydowskich, którzy za sprowadzane towary pobierali wygórowane ceny.


Cytat:
Poszerzono i wyprostowano ulice w obrębie Starego Miasta oraz założono Nowy Rynek. Z koncepcja założenia nowego rynku przy Bramie Dąbrowskiej wystąpił F.A. Goleński już znacznie wcześniej. Nakazał wyburzyć przybudowany do tej bramy opustoszały dom rymarza Bunclera, a nawet w 1834 r. zabrać część ogrodu xx. Augustianów na poszerzenie i wyprostowanie ulicy. W 1853 r. naczelnik powiatu wydał polecenie wykupu i wyburzenia domów w rejonie projektowanego rynku.


źródło: T. Olejnik " Wieluń - Dzieje miasta 1793-1945"

Na razie czas pozwolił mi na tyle, poniżej zamieszczam link do sklepu internetowego, w którym można kupić pozycję T. Olejnika " Wieluń - Dzieje miasta 1793-1945". Jest to drugi tom, w sprzedaży jest również tom 3 " Wieluń - Dzieje miasta 1945-1989". Tom pierwszy ukaże się niebawem i będzie zawierał okres od powstania miasta do roku 1793.

[link widoczny dla zalogowanych]

Poniżej link do pozostałych książek o Wieluniu i Ziemi Wieluńskiej będących w sprzedaży w księgarni internetowej [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Pozdr.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jermar dnia Czw 19:22, 03 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek Bacler
Przejazdem



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Seaside, California, USA

PostWysłany: Czw 16:59, 03 Mar 2011    Temat postu:

Hello Jerzy. Przepraszam za dlugie milczenie ale nie bylo mnie w domu pare dni. Serdecznie dziekuje za ostatnie wiadomosci oraz za linki do ksiegarn.
Pozdrawiam Wojtek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jermar
Wójt



Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 544
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wieluń

PostWysłany: Czw 22:02, 03 Mar 2011    Temat postu:

Witam ponownie, nie wiem Wojtek czy zwróciłeś uwagę, ale w ostatnio zamieszczonym cytacie(poniżej) dopatrzyłem się pewnej nieścisłości.
Cytat:
Nakazał wyburzyć przybudowany do tej bramy opustoszały dom rymarza Bunclera, a nawet w 1834 r. zabrać część ogrodu xx. Augustianów na poszerzenie i wyprostowanie ulicy. W 1853 r. naczelnik powiatu wydał polecenie wykupu i wyburzenia domów w rejonie projektowanego rynku.


F.A. Goleński nakazał wyburzyć opustoszały dom rymarza Bunclera, ale akcja dzieje się raczej przed rokiem urodzin Bolesława tj. przed 1874. Powstanie Nowego Rynku datowane jest na lata 80 XIX wieku. Zakładając, że zamieszczone informacje są ścisłe to według mnie może chodzić tu o ojca Bolesława, również rymarza.
Genealogia to bardzo ciekawa dziedzina Laughing Rolling Eyes

Wczoraj wydarzyła mi się dość nietypowa sytuacja. Będąc na cmentarzu spotkałem kolegę, którego interesuje historia wieluńskiego cmentarza oraz osób, które na nim spoczywają. Nie ulega wątpliwości, ze jest to przeogromna skarbnica wiedzy na temat obywateli zamieszkujących kiedyś miasto Wieluń oraz Ziemie Wieluńską. Jako, że mieszkałem kiedyś w pobliżu cmentarza, sporo informacji na temat nekropoli docierał do mnie. Jako dzieci obserwowaliśmy kondukty pogrzebowe, które przechodziły naszą ulicą na cmentarz. O tym i starych grobach opowiadałem koledze przechodząc alejkami cmentarza. Podeszliśmy w pobliże jednego z najładniejszych grobów rodziny Smólskich, na mogile znajduje się krzyż z piękna kotwicą, całość wykonana w piaskowcu. Jakie było moje zdziwienie, kolega świadkiem, gdy po lewej stronie oglądanego grobu ujrzałem grób rodziny Bunclerów. Wcześniej odpisując Wojtkowi pomyślałem o tym, że warto byłoby poszukać grobu jego dziadka.
Stojąc przed grobem miałem dziwne wrażenie, czyżby przypadek, a może to coś innego...
Oczywiście zrobiłem zdjęcia, efekt poniżej.

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

Pozdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek Bacler
Przejazdem



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Seaside, California, USA

PostWysłany: Sob 0:33, 05 Mar 2011    Temat postu:

Witam Jerzy . To rzeczywiscie ciekawa sytuacja z tymi datami. Twoje przypuszczenie o mozliwosci ze chodzi tu o mojego pradziadka jest calkiem mozliwe. W rodzinie Bunclerow czesto sie tak zdarzalo. Moj dziadek mial na imie Boleslaw i jego syn rowniez Boleslaw. Dziadek Boleslaw ozenil sie z Zofia i mieli corke, oczywiscie tez Zofie.
Cmentarz wielunski odwiedzalem wiele razy. Jest piekny i pelen zabytkow. Mozna powiedziec ze przypomina troche wilenski. Oczywista rzecza jest ze pamietam polozony przy glownej aleji grobowiec Pierwszej Markietanki Wojska Polskiego Pani Joanny Zubr. /Dziekujemy panie Gasiorowski Smile) / Wlasnie wtedy poznawalem moja rodzne z Wielunia: ciotki, kuzynki, ktore z uplywem czasu gdzies mi sie zapodzialy.
Jerzy. Twoja obecnosc kolo grobowca mojej rodziny nie byla przypadkiem.Dzieli nas blisko 8 tysiecy kilometrow. Pierwszy raz skontaktowales sie ze mna 27 lutego tego roku odpowiadajac na moja prosbe o pomoc w odszukaniu licznej kiedys rodziny z Wielunia. Po szesciu dniach zaskoczony stales obok grobu rodzinnego Bunclerow. Cmentarz wielunski jest obszarowo duzy. Nie wierze w takie przypadki.
Jerzy. Dziekuje Ci rowniez za te zdjecia. Bardzo wiele dla mnie znacza.
A swoja droga Ty to masz "szczesliwa reke".
Pozdrawiam. Wojtek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek Bacler
Przejazdem



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Seaside, California, USA

PostWysłany: Sob 19:59, 05 Mar 2011    Temat postu:

Witam ponownie Jerzy i jak zwykle Smile) mam pytanie.
Na stronie" Katynska lista ofiar z ziemi wielunskiej" 15 marca 2007 r. wymieniles Ppor. rez. Mariana Stanisława BARANOWSKIEGO s. Józefa i Marianny z Polowych,ur. 7 V 1912 w Naramicach, pow. wieluński. Nauczyciel. Harcmistrz. Absolwent seminarium nauczycielskiego w Lesznie i dywizyjnego kursu pchor. rez. w 27 pp. Mieszkał w Ożegowie, gm.Siemkowice, pow. wieluński, bdd.
źródło: CAW, AP 3979; MiD WIH, L.W. 029/4 z 1940.B19
Moja mama Eugenia jest z Domu Baranowska. Jej matka miala na imie Maria. Matka Marii byla Marianna Baranowska. Byli oni jednak zwiazani z Orzywolem, pow. radomski ,b. kieleckie obenie wojewodztwo mazowieckie. Wielun laczy Baranowskich i Bunclerow malzenstwo moich rodzicow Eugenii i Boleslawa. Moze to jakas boczna galaz? Co o tym sadzisz? Jak stwierdziles powyzej "Genealogia to bardzo ciekawa dziedzina"
Smile) Pozdrawiam Wojtek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jermar
Wójt



Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 544
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wieluń

PostWysłany: Pią 20:39, 11 Mar 2011    Temat postu:

Witam, kolejny trzeci fragment dotyczący Adama Bolesława Bunclera zamieszczony w w/w monografii.
Cytat:
Po ogłoszeniu przez zaborcze władze manifestu wolnościowego zorganizowano w Wieluniu 7 listopada 1905 r. wiec ziemian z powiatu wieluńskiego. Jego inicjatorami byli zwolennicy Narodowej Demokracji, Zygmunt Weryho-Darewski z Chotowa i Antoni Jackowski. Na wiec przybyli również mieszkańcy Wielunia, lecz nie brali w nim aktywnego udziału. Spośród ziemian wyłoniono 7- osobowy komitet obywatelski, którego zadaniem miało być podejmowanie działań zmierzających do poprawy położenia ludności polskiej w zakresie swobód językowych, szkolnictwa i praw obywatelskich.
Kolejny wiec zorganizowano w Wieluniu 12 listopada 1905 r. z inicjatywy działaczy PPS z udziałem kilkuset mieszkańców miasta oraz chłopów z Mokrska ubranych w stroje regionalne z szarfami narodowymi. Przybyli oni na manifestację z inspiracji właścicielki dóbr Mokrsko – Alojzy Jakowieckiej. Władze powiatowe w osobach naczelnika powiatu i naczelnika straży ziemskiej nie stawiały przeszkód w organizacji manifestacji. Na wiecu przemawiał czołowy działacz wieluńskiej organizacji PPS, rymarz Adam Bolesław Buncler, po nim inni rzemieślnicy.


źródło: T. Olejnik " Wieluń - Dzieje miasta 1793-1945"

Co zaś tyczy się nazwiska Baranowski bez wątpienia występuje w Wieluniu. Jeżeli chodzi o ppor. rez. Mariana Stanisława BARANOWSKIEGO to moja wiedza dotycząca tej postaci ogranicza się jedynie do przytoczonych informacji. Myślę Wojtek, że jest to możliwe i jest to jakaś boczna gałąź Twojej rodziny.
Kolejny fragment biografii postaram się zamieścić niebawem.

Pozdr.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jermar dnia Nie 13:59, 13 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek Bacler
Przejazdem



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Seaside, California, USA

PostWysłany: Nie 2:28, 13 Mar 2011    Temat postu:

Jerzy. Chcialbym Ci jeszcze raz serdecznie podziekowac za wszystkie informacje dot. mojej rodziny w Wieluniu. Mam pewnosc, ze pomogles nie tylko mnie ale wielu,wielu innym ludziom. Szczegolnie cennym jest to, ze jest to bezinteresowna pomoc, bez ktorej wielu ludzi nigdy nie dotarloby do informacji o swoich przodkach, rodzinach. Mnie najbardziej ucieszylo to, ze moj dziadek okazal sie pelnym poswiecenia patriota walczacym o odzyskanie niepodleglosci Polski. Dostalem szanse przekazania moim dzieciom i wnukom ze moga byc dumni ze swoich przodkow. To bardzo duzo.
Pozdrawiam. Wojtek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jermar
Wójt



Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 544
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wieluń

PostWysłany: Pon 16:16, 14 Mar 2011    Temat postu:

Witam, to już ostatni czwarty fragment dotyczący A.B.Bunclera

Cytat:
Wyrazem ożywienia nastrojów patriotycznych wśród wielunian było też zorganizowanie w sali wieluńskiej „Lutni” wieczoru towarzyskiego, z którego dochód miał być przeznaczony na szkołę handlową. Podczas tej imprezy po raz pierwszy wystąpiło na scenie 8 par tanecznych młodzieży szkolnej, przebranej w narodowe stroje krakowskie, która po wielkim aplauzie publiczności odtańczyła narodowy taniec polski – krakowiaka.
Opisane wyżej wydarzenia sytuowały jednak Wieluń i Wieluńskie, w porównaniu do innych miast i powiatów guberni kaliskiej, jako miasto stosunkowo spokojne. Nie dochodziło tu bowiem do zamachów na życie rosyjskich policjantów czy urzędników zaborczej administracji, nie było tu napadów rabunkowych. Mimo to władze carskie, po uśmierzeniu pierwszej fali rewolucji, przeprowadziły aresztowania wśród wielunian zaangażowanych aktywnie w organizację antycarskich manifestacji. Wśród aresztowanych, którym stawiano zarzut prowadzenia działalności rewolucyjnej i uwięzionych w Sieradzu znaleźli się Adam Bolesław Buncler i stolarz Bolesław Małuszyński. Kozacy bili nohajkami spotkanych na ulicach Polaków, którzy nosili konfederatki.
W okresie przedrewolucyjnym powstała w mieście komórka Polskiej Partii Socjalistycznej – Frakcji Rewolucyjnej. Jej czołowymi działaczami byli rymarz Adam Bolesław Buncler ps. „Kacper”, fotograf Jan Nepomucyn Wójcicki ps. „Kazik”, urzędnik skarbowy Stanisław Siciński, urzędnik pocztowy Roman Grabowski i praczka Bronisława Szczepanik ps. „Warszawska”, u której znajdował się punkt kontaktowy. Do Wielunia przyjeżdżali też: działacz warszawskiej organizacji PPS Antoni Sukiennik i krakowskiej – Leon Ogaza. Pierwszy z nich był od 1906 r. instruktorem organizacji bojowej PPS. Ich zadaniem było rozpoznanie możliwości dokonania ataku na konwój pocztowy dla zdobycia pieniędzy na potrzeby organizacji. Wysłannicy zatrzymywali się w mieszkaniu A.B.Bunclera, gdzie z udziałem pracownika poczty wieluńskiej, R.Grabowskiego omawiano plany przeprowadzenia akcji. Z uwagi na dużą liczbę w Wieluniu wojska, policji i żandarmerii, bojownicy ustalili, ze atak na konwój najlepiej i najbezpieczniej będzie można przeprowadzić w Złoczewie, gdzie dokonuje się zmiany koni pocztowych. R.Grabowski miał powiadomić swoich towarzyszy o terminie oraz sumie ekspediowanych pieniędzy z Wielunia, a także o liczbie żandarmów przeznaczonych do ochrony konwoju pocztowego.
Z PPS związana była również Bronisława Nogawska, żona członka PPS Zygmunta Szczepaniaka, byłego mieszkańca Częstochowy, członka frakcji rewolucyjnej PPS. W trakcie przygotowania ataku na konwój pocztowy został aresztowany A.Sukiennik i osadzony na Pawiaku, natomiast L.Ogaza zbiegł do Lwowa. Rosjanie wpadli na trop organizacji. Aresztowano A.B.Bunclera, B.Nogawską, R.Grabowskiego, Z.Szczepnika, J.N.Wójcickiego, S.Sicińskiego i Kazimierza Spychalskiego i osadzono ich w więzieniu w Sieradzu. Naczelnik zarządu żandarmerii kaliskiej wnioskował o zesłanie ich w głąb cesarstwa, ostatecznie jednak generał adiutant polecił oddać R.Grabowskiego pod nadzór policji na okres 2 lat, natomiast Z.Szczepanika uwolnić z braku dowodów winy. Pozostali aresztowani otrzymali wyroki skazujące.Wieluń nie był miastem odosobnionym, w którym w latach rewolucji 1905-1907 dochodziło do patriotycznych, antycarskich manifestacji i wystąpień. Podobne wystąpienia miały miejsce w Praszce i Osjakowie.


źródło: T. Olejnik " Wieluń - Dzieje miasta 1793-1945"

To na razie tyle, jeżeli będę posiadał jakieś dodatkowe informacje to obiecuję je zamieścić w tym wątku, Tobie zaś Wojtku życzę dużo wytrwałości w poszukiwaniach i zgłębianiu losów Twojej rodziny.

Pozdr.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jermar dnia Sob 13:20, 19 Mar 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek Bacler
Przejazdem



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Seaside, California, USA

PostWysłany: Czw 3:41, 17 Mar 2011    Temat postu:

Dziekuje Jerzy za dobre slowa i za i za cierpliwosc Smile). Wszystkiego najleprzego.
P.S.Z okazji zblizajacych sie /23 kwietnia/ naszych - Jerzego i Wojciecha - imienin.
P.S. Obchodzimy te imieniny wspolnie z Wojciechem Sad( Jaruzelskim. Ale tu Cie chyba pobilem. Otoz dodatkowo on i ja urodzilismy sie 6 lipca.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtek Bacler
Przejazdem



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Seaside, California, USA

PostWysłany: Czw 3:11, 21 Kwi 2011    Temat postu:

Hello Jerzy. Jeszcze istnieje Smile) Staram sie dalej ocalic od zapomnienia losy mojej rodziny, ale im dalej tym trudniej. Ostatnio odnioslem jednak sukces. Zdobylem swiadectwo zgonu mojego dziadka Adama Boleslawa Bunclera. Dowiedzialem sie ze urodzil sie 5 sierpnia 1874 r. w Czarnozylach i zmarl w szpitalu w Wieluniu 23 lipca 1965. W roku 1901 ozenil sie w Wieluniu /akt malzenstwa 32/1901 / z Zofia Buncler/brak danych o nazwisku panienskim/. Wiem , ze babcia zmarla o wiele wczesniej niz dziadek na angine pectoris. Rodzicami Adama byli: Hieronim Buncler/to ten pradziadek ktoremu wzieto /opustoszaly/ dom polozony przy Bramie Dabrowskiej pod budowe Nowego Rynku, oraz Marianna Buncler z domu Kochanowska. Postaram sie skontaktowac z Urzedem Stanu Cywilnego w Wieluniu. Musze do tego wstac bardzo wczesnie/9 godzin roznicy/. Poniewaz w Urzedach Stanu Cywilnego akta osobowe sa przechowywane przez 100 lat / pozniej przekazywane sa do archiwow panstwowych, w tym przypadku w Lodzi / prawdopodobnie jedynie co tam moge znalezc bedzie to akt zgonu moje babci Zofii.
W zwiazku z tym mialbym do Ciebie tylko jedno pytanie, czy jest Ci cos wiadomo o rodzinie Kochanowskich w Wieluniu? Pozdrawiam . Wojtek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Historia Wielunia Strona Główna -> Ludzie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin